![]() |
|||||
![]() |
|||||
|
|
|||||
|
smutne historie mego życia krem Nivea Visage czy można w ciąży krem Lichtena gdzie można kupić krem do twarzy z filtrem Soraya krem do cery tłustej Lancome krem brązujący a karmienie piersią krem pod oczy 30 ranking krem do rąk skład Arnika |
smutne historie mego życiaTemat: ***WRZESIEŃ 2009*** Temat: Kosmetyki do opalania, po opalaniu mówisz Aga, że te Lirene dobre są? masz może porównanie z avene 50+ krem koloryzujący? Lirene Dermoprogram, Family, Wodoodporna emulsja do opalania do skóry wrażliwej SPF 50+ ten ma na kwc tak różne opinie, że nie wiem komu wierzyć nie wiem w końcu czy zapycha, czy nie, czy nawilża, czy wręcz wysusza, czy bieli, czy nie, czy świeci, czy też może nie świeci, łączy się z podkładem, czy za chiny ludowe żadnego podkładu na to nie rzucę już Źródło: uagi.fora.pl/a/a,661.html Temat: Blizny Klaro, pod żadnym pozorem NIE WOLNO opalać blizny, bo wtedy jest bardziej widoczna i te kremy, które mymieniłam wcześniej, raczej na kolor nie pomogą (one tylko zmiękczają, wygładzają bliznę). Kup sobie krem ochronny firmy Avène (cała nazwa "Avène EAU THERMALE"), wystarczy tubka 15 ml, filtr koniecznie 50 SPF (jest w większości aptek). Nie unikniesz słońca wychodząc z domu, a bardzo ważna jest pielęgnacja blizny. Krem wystarczy smarować na bliznę jak wychodzisz na słońce. Chodziłam w temp. ponad 30 stopni i naprawdę pomógł. W przypadku jeżeli blizna jest już twarda i wypukła (czyli w przypadku starych blizn), warto też 1x dziennie masować/uplastyczniać/łamać tą bliznę. Należy używać jako pomocy przy "masażu" jakiegoś tlustego kremu (nivea w zupełności wystarczy). Potem oczyścić miejsce, i nałożyć już odpowiedni krem np. cepan. Każda choroba wpływa na ogólny stan organizmu, m.in. na gojenie się ran czego skutkiem mogą być takie a nie inne blizny. Jeżeli blizna jest gruba i twarda, potrzeba cierpliwości i systematyczności. Powodzenia! I nie zrażajcie się. Źródło: forum.miastenia.vel.pl/viewtopic.php?t=20 Temat: Cera no własnie nie wiadomo jaka Pójdę hardkorowo Diacneal na dobry początek albo w ogóle Zorac. Tyle że Zorac jest na receptę i warto zacząć od słabszego, czyli 0,05%. Z czasem można wprowadzić do pielęgnacji kwasy, które ułatwią przenikanie retinoidów w głąb skóry i w ogóle będzie fajniej Tyle że w/w preparaty to retinoidy - jeśli planujesz dzieciaka, to nie wolno, bo retinoidy mogą uszkodzić płód. Tak w razie czego - ostrzegam po prostu. No i musisz zrezygnować z zapychających kremów, podrażniających żeli do mycia itd. Wsio musi być delikatne, najlepiej nieperfumowane lub najmniej uczulające z perfumowanych. Ostrzegam, że jak zaczniesz z Diacnealem czy Zorakiem, wszystko wylezie na wierzch. Cera będzie się oczyszczać i będzie syf na syfie, pryszcz na pryszczu. Twoim zadaniem będzie pilnować gojenia tego paskudztwa i żeby nie dochodziło do ropnych infekcji (czyli powstrzymywanie się przed drapaniem, wyciskaniem itd.), dobre jako wspomagacze będą np. maseczki z glinki, a punktowo na pryszcze jakieś wysuszające dziadostwa. No i jak startujesz z takim kalibrem, to jednak polecam fotostabilne filtry na dzień, SPF raczej nie mniej niż 40. Czyli w zasadzie wszystkie apteczne. Kosztują, to prawda, ale przy tego typu kuracji to obowiązek. No i hojnie nakładane (2-2,5 ml na twarz+szyję, w tym ok. 1,5-1,8 ml na samą twarz). Zimą można jeszcze sobie odpuścić, jak dzień pochmurny, ale wiosną i latem raczej nie ma zmiłuj się (działanie retinoidu polega na złuszczaniu skóry, co prowadzi do szybszego odsłaniania się nowego naskórka, wrażliwszego na słońce, przebarwienia).. Niestety, przykra wiadomość - większość z nich (oprócz Avene) można matowić tylko bezpiecznymi dla Parsolu pudrami (Parsol to jeden z filtrów chemicznych wchodzących w skład większości filtrów, no i ponoć ulega destabilizacji, gdy się go potraktuje tlenkami cynku, tytanu, talkiem i miką - a to popularne składniki w pudrach) - chociaż moje nieortodoksyjne oko stwierdziło, że jak mamy do czynienia z fotostabilnym filtrem Parsolowym (bo są substancje, które "wzmacniają" formułę Parsolu - w aptecznych - Vichy, Iwostin, La Roche-Posay, Bioderma), to można w zasadzie pudrować go bele czym. Ale gdyby być ortodoxem, to zostaje: jedwabny puder Hauschka (swoją drogą rewelacyjny, jest to puder bezbarwny, do ciała, ale z powodzeniem można stosować na całą gębę, ma właściwości przeciwbakteryjne), puder Translucent L'Oreal, Lucidity Estee Lauder, Nu Skin. Cenowo najlepiej wychodzi chyba Hauschka (ok. 60 zł za 50 g - ale starcza na dłuuuuuuuuuuuuuuuuugo). To wszystko z początku jest droga przez męki, ale jak się przez to przejdzie, to się okazuje, że można mieć całkiem fajną gębę. Źródło: antyforum.pl/viewtopic.php?t=2092 |
||||
|
|
|||||
| Wszelkie Prawa Zastrzeżone! smutne historie mego życia Design by SZABLONY.maniak.pl. |
|
||||
|
|
|
|
|
|
|