smutne historie mego życia
krzyżak kolumny kierowniczej objawy
KRZYŻAK kolumny kierowniczej Nubira
Krzyżacy Henryk Sienkiewicz Jagiełło
krzyżak łączący maglownice z kierownicą
kręgi szyjne ból krzyża
Krzyżacy wersja czytana do ściągnięcia ZA darmo
krzyżak kolumny kierowniczej Megane i
  • muzyka ludowa nuty
  • redtube starsze filmy za darmo
  • chlonniak wikipedia
  • wyniszczenie nowotworowe
  • nazwa fotokatalizatora
  • jak to moliwe e plik rar sam si uszkodzi
  • bijouterie
  • pksy ze dworca Stadion
  • tel.kod Anglia

  • smutne historie mego życia

    Temat: Rafał Dębski
    Rządy Bolesława, zwanego za życia Szczodrym, a przezwanego Śmiałym dużo później przez nieprzychylnych mu kronikarzy, to rzeczywiście fascynujący okres, podobnie jak czasy po jego upadku aż do objęcia władzy przez Bolka Krzywoustego. Szczególnie ciekawe jest upowszechnienie się etosu rycerskiego wśród rodzimej wartwy szlacheckiej. Jak się pogrzebie w źródłach, od razu staje się jasne, że gadanie o tym, jacy to byliśmy pod tym względem zapóźnieni to skutek niewiedzy, a czasem złej woli propagatorów takiej tezy. Na dworze Władysława Hermana pasowanie na rycerza było czymś zwyczajnym, a kultura zachodnia przenikała do nas przecież dużo wczesniej. To trochę tak, jak z lansowaniem poglądu, że obecność Krzyżaków na terenie Polski pchnęła nas cywilizacyjnie. Wychodzi bowiem na to, że byliśmy jakimś kompletnym zadupiem, co jest wierutną bzdurą. Teraz bardziej nim jesteśmy niż wtedy.
    A Bolesław Śmiały, do spółki z wizjonerem i reformatorem, papieżem Grzegorzem przez długi czas dyktował cesarzowi warunki, trząsł polityką europejską. Biskup Rzymu oparł się na naszym władcy tak, jak Otto III zdał się niegdyś w dużej mierze na potęgę Chrobrego. Zawaliło się to wszystko, bo nie mogło się nie zawalić, przy czym sporą winę ponoszą tu okoliczności i przysłowiowy brak choćby łutu szczęścia.
    No dobra, ale się chyba trochę za bardzo rozpisałem...

    "Hybris" nie jest fragmentem większej całości. Stanowi raczej odprysk opowiadania "Pasterz upiorów" i powieści "Przy końcu drogi", a konkretnie nie tyle może nawet samego opka i książki, co refleksji, jakie mnie naszły, kiedy gromadziłem i przetwarzałem twórczo materiały.
    Źródło: science-fiction.com.pl/forum/viewtopic.php?t=122



    Temat: Dekret #1: O Sztandarach i Herbach Zakonnych
    Arcymistrz Zakonu Krzyżaków Polskich ogłasza, co następuje:

    Treść dekretu
    1. Do dnia 20 lipca Anno Domini 1456, każdy Mianowany Brat Zakonny winien przedstawić w poniższym wątku projekt osobistego Sztandaru Zakonnego.
    2. Do dnia 30 lipca Anno Domini 1456, każdy Brat Zakonny winien usankcjonować używane symbole i grafiki na forum Zakonu Krzyżaków Polskich oraz na forum Renesansowych Królestw.
    3. Każdy Brat Zakonny podlegający Mianowaniu przez Arcymistrza winien przedstawić projekt własnego osobistego Sztandaru przed przyjęciem pasowania na Rycerza.

    Informacje

    Bracia Zakonni i Mianowani Bracia Zakonni
    1. Za Mianowanego Brata Zakonnego uznaje się każdego członka Zakonu o hierarchii wyższej lub równej Rycerzowi, a więc Rycerzy, Mistrzów i Arcymistrza.
    2. Za Brata Zakonnego uznaje się każdego członka Zakonu z Nowicjuszami włącznie.

    Osobisty Sztandar Zakonny
    1. Osobisty Sztandar Zakonny winien być przedstawiany w dwojakiej formie:
    a) miniatury 80x80 pikseli stanowiącej symbol reprezentowany na Sztandarze,
    b) chorągwi podłużnej 600x70 pikseli z wgłębieniem na prawym boku w kształcie trójkąta równoramiennego o podstawie równej całej długości boku chorągwi oraz najdłuższej wysokości równej 100 pikseli.
    2. Osobisty Sztandar Zakonny winien być wariacją Herbu Zakonnego, z kluczowym elementem - czerwonym prostym krzyżem na białym tle. Obydwie formy Sztandaru muszą być jednolite graficznie i stanowić nierozerwalną całość. Sztandar winien posiadać własną, unikalną nazwę.
    3. Osobisty Sztandar Zakonny podlega użyciu:
    a) w postaci chorągwi przez wszystkich Mianowanych Braci Zakonnych w stopce (podpisie) na forum Krzyżaków Polskich,
    b) w postaci miniatury, przez wszystkich Mianowanych Braci Zakonnych którym dany Sztandar podlega oraz wszystkich Braci Zakonnych objętych protektoratem danego Mianowanego Brata Zakonnego:
    - jako Avatar na forum Zakonu Krzyżaków Polskich
    - w postaci wkomponowanej w Avatar na forum Renesansowych Królestw w prawym dolnym rogu regularnego Avatara.

    Herb Zakonu Krzyżaków Polskich
    1. Herb Zakonu winien znajdować się u dołu oficjalnej strony Zakonu. Zmiana kroju Herbu wymaga poparcia wszystkich członków Rady Zakonu.
    2. Herb Zakonu w postaci zmniejszonej, zatwierdzonej przez Arcymistrza, winni używać wszyscy Bracia Zakonni w stopce na forum Renesansowych Królestw. dnia Sob 21:16, 19 Lip 2008, w całości zmieniany 4 razy tutajpoczkategori
    Źródło: krzyzacypolscy.fora.pl/a/a,13.html


    Temat: zasady zakonne
    Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny
    Domu Polskiego w Wolbromiu

    * Pomagać * Bronić * Leczyć *


    Cele Zakonu
    Zakon powstał wedle potrzeby szerzenia ideałów rycerskości w zniewieściałej, niemoralnej i pogańskiej, społeczności Królestwa Polskiego. Zakon zrzesza przeto jeno mężów szlachetnych, odważnych, bogobojnych, o kulturę, moralność i honor dbających. Nie kieruje się przy tym kryteriami siłowymi. Najsłabszy bowiem pastuszek, najdzielniejszym rycerzem być może. Krzyżacy Polscy dbają o bezpieczeństwo osobiste i moralne osób napotykanych na ich drodze. Nie ugną się przy tym nawet przed największymi zbirami w Królestwie. Zakon nie jest zwykłym ugrupowaniem militarnym: to elita kulturalno-gospodarcza Królestwa!

    Prawo Zakonne
    Każdy Brat posłuszny winien być woli Bożej, Kodeksowi oraz woli Rady Zakonnej, której przewodnikiem jest Arcymistrz Zakonny. Każda pozycja hierarchiczna, jakiej Brat ma okazję doświadczyć, niesie ze sobą odpowiedzialność sprawowanego urzędu. Rodziny Braci, dzieci, żony, czy mężowie, nie mogą stać w sprzeczności z wolą Rady. Każdy brat pełni obowiązek swego stanu hierarchicznego, do którego przeznaczył go Arcymistrz. Nowicjusze oraz Giermkowie podążają za swymi Panami, Rycerzami i słuchają ich przykładu, by sami, w czasie Próby, stali się Rycerzami. Bracia winni trzymać jednolity krój stroju, to jest biały płaszcz, biały hełm, białą pelerynę oraz czerwoną narzutę, tarczę oraz miecz, na znak przynależności do Zakonu. Braci płci pięknej obowiązuje czerwona suknia, biały szal, biała peleryna. Szczegółowe Prawo Zakonne na forum Renesansowych Królestw.

    Arcymistrz Zakonu
    Arcymistrz Zakonu wybierany jest co 3 miesięce przez Radę Zakonną spośród wszystkich członków Zakonu w obradach tajnych. Jest to Brat o nieskazitelnym charakterze, doskonale wiedzący jak i dokąd poprowadzić Zakon przez rubieża teraźniejszości. Jego główną funkcją jest przewodnictwo obradom Rady, dbanie o należyty poziom moralny Zakonu, oraz pasowanie Giermków na Rycerzy.

    Kodeks Rycerza Zakonnego
    Po owocach ich poznacie, a owocami rodzonymi przez Krzyżaków Polskich są przede wszystkim: honor, moralność, duma, odwaga. Krzyżak wcieleniem jest rycerskości. Krzyżak nigdy od bitki nie stroni, gdy walczyć mu idzie w słusznej sprawie, choćby na śmierć pewną szedł. Krzyżak nigdy pomocy nie odmówi. Krzyżak bliźniego swego, na złą ścieżkę zstępującego, zawsze upomni słowem i da mu przykład czynem. Krzyżak nigdy innym człowiekiem nie wzgardzi, choćby najgorszym był łobuzem, lecz człowieczeństwo w nim będzie krzewić. Krzyżak zawsze złu głowę zmiażdży. Służbą żyje i służbą umrze, tak mu dopomóż Bóg! tutajpoczkategori
    Źródło: krzyzacypolscy.fora.pl/a/a,2.html


    Temat: Marsz na Grunwald w Bratianie (25-27 czerwiec)
    Już po raz czwarty w ostatni weekend czerwca 2010r. zapraszamy wszystkich do Bratiana na cykl imprez plenerowych Pt.
    Marsz Na Grunwald


    W czasie trzech dni imprezy (25-27 czerwca) odbędzie się: IV Krzyżacki Zlot Motocyklowy, Ogólnopolski Bike Maraton u Brata Jana ( kolarstwo górskie ), spływ kajakowy Drwęcą pod prąd z NML do BRATIANA, koncerty zespołów, turnieje rycerskie, promocja książek: W cieniu Brtiańskiego Zamku, Kuchnia Wielkich Mistrzów oraz Krzyżacy 1410, wspinaczka i zjazdy na linie, loteria krzyżacka, stoiska, kramy i warsztaty rzemieślnicze, kuchnia średniowieczna, napoje dawne i współczesne.
    25 czerwca 2010 – piątek – dzień organizacyjny
    26 czerwca 2010 - sobota
    10.00 – Turniej Kuszniczy (tylko dla zgłoszonych Bractw) – Zamek Bratian
    12.00 – Bazylika pod w. św. Tomasza Apostoła w Nowym Mieście Lubawskim – odprawa wojsk, błogosławieństwo przez ks. Kanonika Zbigniewa Markowskiego - Dziekana Dekanatu Nowomiejskiego, Kustosza Sanktuarium Matki Bożej Łąkowskiej,
    oraz Pasowanie brata Mirosława Leśniewskiego Komtura Bractwa Rycerskiego XXVI Chorągwi Zamku Bratian na rycerza
    12.30 - Wymarsz rycerstwa z Bazyliki Nowomiejskiej do Bratiana
    ( trasa ok. 5 km, można ja przebyć na wozach, konno lub pieszo )
    14.00 - Przybycie i powitanie rycerstwa na Zamku w Bratianie
    15.00 – „Ostatnia Wieczerza” - inscenizacja ostatniej narady i uczty Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego Ulryka von Jungingena z dostojnikami Zakonu przed bitwą grunwaldzką
    15.30 – Oficjalne rozpoczęcie przez Wielkiego Mistrza turniejów (tylko dla zgłoszonych bractw):
    - bojowego (jeden na jeden – walki piesze). Nagrody pieniężne
    - łuczniczy
    - rzut toporem
    - meele (walki 5 vs 5 )
    20.30 Marsz na Grunwald – spektakl plenerowy bitwy średniowiecznej w wykonaniu Bractw Rycerskich oraz artystów z teatru WENA i BOCIAN
    21.00 Biesiada rycerska

    27.06.2010 - niedziela

    10.00 - Rycerska Msza polowa odprawiona przez ks. Edwarda Barańskiego – Proboszcza Parafii bratiańskiej
    12.00 – Walki finałowe w Turniejach rycerskich
    14.00 – Wręczenie nagród
    15.00 - 22.00 – Festyn średniowieczny


    zgłoszenia
    GCK Mszanowo, ul. Podleśna 1, 13-300 Nowe Miasto Lubawskie, tel. 56 47 26 330
    www.gck-mszanowo.pl
    andrzej-ewski@o2.pl



    Źródło: wkpl.fora.pl/a/a,835.html


    Temat: Sprawy organizacyjne
    Ok, czekam jeszcze do jutra, albo nawet do dzisiaj i wymyślę jakąś konkretną fabułę. Już mam zalążek, więc pójdzie. To nie będzie oczywiście nic wielkiego, ani długiego, ale może się uda.

    EDIT

    Ogólnie ustaliłem już datę. Będzie to rok 1192 i tak jakby głównym wydarzeniem będzie tutaj podpisanie paktu między Saladynem (sułtanem Egiptu), a Ryszardem Lwie Serce (królem Anglii). Niewiele więcej mogę powiedzieć, bo jeszcze nie dopracowałem szczegółów. Wszystko opiera się na tym, żeby nie było zgrzytów czysto historycznych. Czyli po prostu chodzi o to, żeby wszystko było logiczne i jakby rzeczywiste. Bo jeżeli napiszemy o czymś, co w ogóle nie miałoby sensu w ówczesnym świecie (właśnie tego się obawiam i dlatego zbieram sporo informacji) po prostu nie nadawałoby się do czytania.

    N razie zostaje to, co napisałem. Fabułę wciąż dopracowuję, ale w zasadzie wszystko już mam. Najgorszy zawsze początek ;D

    EDIT 2

    Mam już wstępną fabułę. Na razie streszczę wszystko bardzo ogólnie, ale potem wszystko sprostuję i objaśnię. Myślałem, że ktoś się do nas jeszcze przyłączy Young, ale jeśli nie to trudno. Ewentualnie wciąż rekrutacja otwarta, że tak powiem. To ogólny projekt, choć może to wyglądać, jakbym wszystko pod siebie podporządkowywał, za co przepraszam. W każdym razie miałem pisać o fabule, więc skończę lać wodę i przejdę do rzeczy.

    FABUŁA:
    Datę pisałem już wyżej, ale powtórzę. Mamy rok 1192 (dokładnie się dopracuje, albo zwyczajnie wymyśli). Wciąż trwa III krucjata, jednak uczestniczy w niej już tylko król Ryszard Lwie Serce. Wszystko kręci się wokół paktu pokojowego, jaki ma podpisać właśnie Ryszard z Saladynem (Salah ad din), sułtanem mameluckiego Egiptu i Syrii.
    Zaczyna się wszystko spotkaniem pizańskiego kupca z innym kupcem, ale już bardziej wpływowym (z Wenecji). Pizańczyk donosi wieści właśnie o układzie pokojowym. Ogólnie dla kupców to luksus, bo na morzu będą musieli unikać tylko piratów, a nie tak jak wcześniej również floty mameluckiej. Jednak ów bardziej wpływowy kupiec nie zgadza się z tym i zamierza zabić Saladyna podczas spotkania. Wynajmuje w tym celu najemnych wojowników i zabójców (to nie asasyni).
    Teraz jednak wracamy do Akki i komandorii zakonu joannitów. Tam dopiero co pasowany rycerz (imię jeszcze wymyślę, ale na pewno będzie z Amsterdamu) dowiaduje się, że ma ruszyć z dwoma innymi szpitalnikami (szpitalnicy, to joannici) na spotkanie z Saladynem, jako delegacja z zakonu. Mają być tam też templariusze, krzyżacy i oczywiście angielscy wojownicy.
    Do spotkania dochodzi w jakiejś oazie przygotowanej przez sułtana. Dochodzi tam do starcia owych kupieckich najemników jednak ci zostają z trudem pokonani.

    W zasadzie tutaj byłby koniec, warto by tylko dokończyć całość jakąś ładną puentą.
    W każdym razie to tyle. Co sądzicie (sądzisz Young)? Nic specjalnego, ale jak się dobrze napisze, to może ciekawie wyjść.

    Źródło: napiszemy.fora.pl/a/a,943.html


    Temat: Świncz
    Po wielu poszukiwaniach udało mi się odnaleźć parę interesujących informacji na temat wsi Świncz i tym samym choć w niewielkim stopniu rozwiązać tajemnicę tamtejszego nagrobka, czyli ustalić kim był pochowany tam Skłodowicz. A więc wieś pod koniec lat 80-tych XIX wieku miała powierzchnię 464 ha, w tym 435 ha ornych . W 1885 roku liczyła 204 mieszkańców - 112 katolików i 93 ewangelików - na wybudowanie Żabionka przypadało 2 domy z 15 mieszkańcami, na Hinterfeld 2 domy i 20 mieszkańców. Na miejscu była szkoła z 67 uczniami, cegielnia, hodowla bydła rasy amsterdamskiej i owiec na tucz. W 1888 roku wieś nabył Ernst Hoene z Pępowa za sumę 420 tys. marek w drodze subhastacji (postępowanie egzekucyjne mające na celu sprzedaż dóbr dłużnika w drodze licytacji). Niestety nie znamy na razie nazwiska ówczesnego właściciela wsi. Za to znamy kilka z polska brzmiących nazwisk ówczesnych mieszkańców: Lewadowski, Tokarski, Swieczkowski. Wiemy, że w 1782 roku sam Świncz i Żabionka liczyły 90 mieszkańców, wyłącznie katolików. Udało mi się też dotrzeć do bardzo interesujących informacji na temat właścicieli wsi Sklodowiczach zgodnie, z którymi:
    - w 1321 roku dobra Świncz i Straszyn otrzymał Stanisław Sklodowicz (syn Sklodo znanego z dokumentu z 1336 roku, kiedy to świadkował; przypuszcza się, że ród jest proweniencji pruskiej); jednakże ze źródeł wynika, że dobra te posiadał już wcześniej, bo w 1316; w 1314 roku pojawił się w źródłach jako Stanislaus S[k]lodewicz) (obok Ottona z Lnisk); następnie wielokrotnie świadkował na różnych dokumentach, aż do roku 1336
    - jego synem był Lekaute ze Świńcza po raz pierwszy wzmiankowany w źródłach w 1342 roku, kiedy to z bratem Wojciechem (Woytech) i innymi braćmi (nieznanymi z imienia) sprzedał łąki pod Gdańskiem (w archiwum gdańskim znajduje się ten dokument, na którym jest pieczęć jego ojca Stanisława o treści "+S STANISLAI DE SWINCZ“); w 1350 roku także z braćmi kupił połowę wsi Warcz, a w 1356 roku 40-łanowe dobra w ziemi chmielnieńskiej; braćmi Lekaute byli: nam Wojciech – służebny komtura gdańskiego Winryka von Kniprode wymieniany od 1338 roku, znika przed 1356 roku; Stefan pojawiający się od 1356 roku i Gniewomir – prawdopodobnie także służebny w komturii gdańskiej (pasowany rycerz); po śmierci braci (po 1362 roku) został panem Świńcza i Straszyna (imiennie występował od 1349 do 1386 roku; przypuszczalnie jego potomkami byli działający na początku XV wieku - gdański sędzia ziemski Mikołaj ze Świncza (1417-1438) i jego brat chorąży tczewski Kacper ze Świncza i Rokocina (1419-1435; potomkiem Lekauty lub Wojciecha był rycerz Przybko ze Świncza wzmiankowany od 1372 do 1392 roku i pieczętujący się godłem tożsamym z wcześniejszą pieczęcią Stanisława Sklodowica, jak też późniejszą Mikołaja ze Świncza (włócznia o dwóch grotach w widły z inskrypcją w legendzie o treści „S PIRSSPIKE DE SWINCZ”); pieczęć Mikołaja widnieje m.in. na dokumencie z 17 maja 1438 roku przechowywanym w archiwum gdańskim; W 1372 roku otrzymał od wielkiego mistrza Winryka von Kniprode dobra Tępcz; wiadomo, że podobnie jak i jego starsi krewni, a nawet i ojciec był służebnym mistrza; zmarł przypuszczalnie bezpotomnie
    - na przełomie XIV i XV wieku Straszyn przeszedł w inne ręce; wkrótce prawdopodobnie to samo stało się ze Świnczem; jeszcze w połowie XV wieku spotyka się tam Jana i Stefana (przypuszczalnie synów Mikołaja, który w czasie wojny trzynastoletniej był zwolennikiem Zakonu Krzyżackiego; domniemuje się, że na Stefanie skończyła się rodzina wywodząca sie od Stanisława Sklodowica (linia ze Świńcza)
    - potomkowie Mikołaja ze Świncza posiadali też Goszyn, na który tenże przywilej otrzymał w 1427 roku; od majątku nazwano ich Goszyńskimi, a herb ich odpowiadał pieczęciom używanym przez Mikołaja (w odmianie z trzema grotami na jednym drzewcu); w XV wieku jakaś gałąź rodziny osiedliła się chyba na Kopytkowie, gdzie później nazywano ich Kopyckimi (de Kopytkow); posiadali ten majątek do drugiej połowy XVI wieku
    - w 1782 roku Świncz posiadał notariusz malborski Piotr Kalksztein
    - ostatnim właścicielem Świńcza (Rittergut Schwintsch) był Eduard Hoene

    źródła:
    http://www.podole.republi...%20-%200702.htm
    Księga komturstwa gdańskiego.
    Pommerelisches Urkundenbuch.
    K. Bruski, Lokalne elity rycerstwa na Pomorzu Gdańskim w okresie panowania zakonu krzyżackiego. Studium prozopograficzne, Gdańsk 2002.
    Źródło: starypruszcz.pl/forum/viewtopic.php?t=119




    
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! smutne historie mego życia Design by SZABLONY.maniak.pl.